Nić dentystyczna to wciąż niedoceniany przyrząd niezbędny w pielęgnowaniu jamy ustnej. Bardzo wiele osób nie docenia jej wpływu na stan naszego przyzębia, inni myślą, że wystarczy codzienne kilkuminutowe szczotkowanie, by uzyskać niesamowite efekty i raz na zawsze zapewnić sobie święty spokój od wizyt u stomatologa. Tymczasem okazuje się, że znana z piosenki „szczotka, pasta” już nie wystarczają i nitkowanie zębów jest kluczowe dla stanu naszej jamy ustnej.

Wystarczy zauważyć bardzo proste statystyki – 90% Polaków dotkniętych jest próchnicą, którą wywołują osadzające się między zębami resztki pokarmów, prawdziwe siedliska bakterii. Nitkowanie zębów, by było proste i skuteczne, powinno zawierać cztery niezbędne elementy, a mianowicie: zawinięcie (czyli zawijanie nici długości około 50 centymetrów dookoła palców środkowych, a następnie napięcie i manewrowanie niewielkim jej kawałkiem), prowadzenie nici (napięta nić długości kilku centymetrów manewruje po dolnych powierzchniach zębów), ślizganie (ruchem zygzakowatym między szczelinami) i przesuwanie (w górę i w dół po powierzchni zęba i po linii dziąseł). Ta sama technika tyczy się używania flossera elektrycznego, czyli specjalnego urządzenia zaprojektowanego w celu usuwania płytki nazębnej, który nie dość, że swoją skutecznością sięga nici dentystycznej to dodatkowo nie uszkadza dziąseł. Jest to skuteczny, przyjemny sposób, polecany zwłaszcza osobom noszącym aparaty ortodontyczne, czy korony zębowe.